2050 rok i co dalej?

No właśnie co dalej? Wygląda na to, że chyba nic.
Poważnie zaczynam prawda, może nie powinnam, ale w sumie kiedy jak nie teraz, skoro zostało nam tylko (a może aż) 31 lat. Będę miała wtedy zaledwie 51 lat. I co, tak najzwyczajniej w świecie wszystko się skończy?
Ostatnimi czasy nad wszystkim się tak mocno i głęboko zastanawiam. Bez sensu doszukuję się jakiegoś głębszego znaczenia we wszystkim co robię. W nauce na makroekonomię, nadchodzącej sesji, w powrocie do domu rodzinnego, podczas kupowania butów. Ale zastanówmy się, po co to wszystko jak “National Geographic” napisze artykuł o tym, że za kilkanaście lat KONIEC i nagle tak konkretnie uderza nas wszystkich ta mało ciekawa, wręcz niechciana rzeczywistość. Bo wiecie w sumie to z biologicznego punktu widzenia, nasze życie nie ma sensu. Rodzimy się i po kilkudziesięciu (przy dobrych wiatrach) latach umieramy. A czy Ziemia, Wszechświat coś z tego ma, z tej naszej egzystencji? Nic. A nie przepraszam, stertę śmieci. No właśnie. Czy nasza cywilizacja jest aż tak prymitywna, żeby pozostawić po sobie nic nie warte odpadki? W ten sposób sami pokazujemy ile jesteśmy warci, a jest to bardzo smutne, bo chyba nikt nie chce o sobie myśleć właśnie w ten sposób.
Wszyscy cały czas się gdzieś spieszymy, a to do szkoły, pracy czy nawet na głupi autobus czy samolot. Zapominamy przez to o bardzo ważnych sprawach, o których nigdy nie powinniśmy byli zapomnieć. Jedną z nich o ile nie najważniejszą jest nasz dom i nie mówię tu o tych czterech ścienach z cegły, ale o tym bez którego by nas tutaj dzisiaj nie było. ZIEMIA. Trzecia licząc od Słońca planeta w Układzie Słonecznym, dom dla 1 mln gatunków. Ma 4,5 mld lat, a człowiek żyje na niej (mówię tutaj o Homo habilis)
od zaledwie ok 2 mln lat i już ją psuje.

Zatrzymajmy się, powiedzmy sobie na chwilę STOP i zastanówmy się co można zmienić. Nie mówię tu od razu o zbawianiu całego świata i ludzkości, ale pomyślmy od czego my możemy zacząć.
Co mogę zrobić ja sam/sama żeby było lepiej?
Zdjęcie jest mojego autorstwa, zostało zrobione w Norwegii na wyspie Runde w czerwcu 2017r.



Komentarze