Posty

Wyświetlam posty z etykietą człowiek

2050 rok i co dalej?

Obraz
No właśnie co dalej? Wygląda na to, że chyba nic. Poważnie zaczynam prawda, może nie powinnam, ale w sumie kiedy jak nie teraz, skoro zostało nam tylko (a może aż) 31 lat. Będę miała wtedy zaledwie 51 lat. I co, tak najzwyczajniej w świecie wszystko się skończy? Ostatnimi czasy nad wszystkim się tak mocno i głęboko zastanawiam. Bez sensu doszukuję się jakiegoś głębszego znaczenia we wszystkim co robię. W nauce na makroekonomię, nadchodzącej sesji, w powrocie do domu rodzinnego, podczas kupowania butów. Ale zastanówmy się, po co to wszystko jak “National Geographic” napisze artykuł o tym, że za kilkanaście lat KONIEC i nagle tak konkretnie uderza nas wszystkich ta mało ciekawa, wręcz niechciana rzeczywistość. Bo wiecie w sumie to z biologicznego punktu widzenia, nasze życie nie ma sensu. Rodzimy się i po kilkudziesięciu (przy dobrych wiatrach) latach umieramy. A czy Ziemia, Wszechświat coś z tego ma, z tej naszej egzystencji? Nic. A nie przepraszam, stertę śmieci. No właśnie. Czy ...